Aktualności

Olimpijska potęga z Bielan

Choć apetyty mieliśmy większe, to należy uznać, że Igrzyska Olimpijskie zakończyły się dla nas udanie. Utrzymaliśmy pozycję najlepszego klubu w Polsce w klasyfikacji olimpijskiej. Jesteśmy liderem od 12 lat!

Najbardziej cieszymy się ze brązowego medalu naszej wioślarki Agnieszki Kobus, która zajęła 3 miejsce w wyścigu czwórek podwójnych.

Znakomity start zanotowała na 800m Joanna Jóźwik, która pobiła rekord życiowy o prawie sekundę i zameldowała się na 5 miejscu w olimpijskim finale, będąc jednocześnie najszybszą Europejką na tym dystansie.

Również dobrze wypadł Piotr Paziński w taekwondo olimpijskim, który zajmując 5 miejsce osiągnął historyczny, najlepszy wynik wśórd Polaków.

Na 6 miejscu rywalizację zakończyła drużyna szablistek, w składzie której znalazły się 2 nasze zawodniczki - Małgorzata Kozaczuk (najlepsza Polka w turnieju indywidualnym) i Aleksandra Socha, dla której były to już 4 Igrzyska Olimpijskie.

Tomek Majewski, dwukrotny mistrz olimpijski, zakończył swoją przygodę z Igrzyskami w bardzo dobrym stylu, zajmując 6 miejsce w finałowym konkursie. Było to najwyższe miejsce wśród Europejczyków.

Nasz najbardziej perspektywiczny wioślarz- Natan Węgrzycki Szymczyk pokazał próbke swoich możliwości, wygrywając finał B i ostatecznie klasyfikując się na miejscu 7. Natan był najmłodszym wioślarzem w całej stawce.

Nieco poniżej oczekiwań zaprezentowała się nasza kadra pływacka, w której liderem i kandydatem do medalu był Radosław Kawęcki. Popularny Kawa zajął ostatecznie 17 miejsce w swojej koronnej konkurencji i był 12 w sztafecie. Na dystansie 100 m stylem grzbietowym Radek był 23.

12 miejsce w sztafecie zajął też Paweł Korzeniowski, który indywidualnie na 100m stylem motylkowym był dopiero 33.

Debiutująca na Igrzyskach Emilia Ankiewicz pokazała się z bardzo dobrej strony, pewnie awansując do półfinału 400 m przez płotki i ostatecznie została sklasyfikowana na miejscu 23.

Po perturbacjach z przylotem nasz maratończyk Yared Shegumo miał problemy w czasie biegu i najbardziej jesteśmy dumni z faktu, że dobiegł. Na mecie był 128.

Wróć